Włodzimierz Dzieduszycki (1825–1899) był założycielem i – przez pierwszych sześć lat – prezesem Galicyjskiego Towarzystwa Łowieckiego oraz jego jedynym członkiem honorowym. Powstało ono 15 marca 1876 roku jako reakcja na nową ustawę łowiecką dla Galicji (z 30 stycznia 1875), jak napisano w pierwszym numerze pisma: „w celu krzewienia poszanowania dla tej ustawy, jakoteż przysporzenia krajowi pożytków z łowiectwa”.
Dwa lata później 10 stycznia 1878 roku ukazał się pierwszy numer „Łowca” – najstarszego polskiego pisma łowieckiego i „ukochanego dziecka” Włodzimierza. Pismo wychodziło przez ponad 60 lat – do 1 września 1939 roku – z przerwą w czasie walk polsko-ukraińskich we Lwowie (1918–1921). Od samego początku reprezentowało wysoki poziom merytoryczny i edytorski. W gronie autorów znaleźli się wybitni naukowcy, przyrodnicy, historycy i ludzie kultury, tacy jak Józef Birkenmajer (1897–1939), Janusz Domaniewski (1891–1954), Juljan Ejsmond (1892–1930), Zygmunt Gloger (1845–1910), Jan Hirszler (1883–1951), Józef Ignacy Kraszewski (1812–1887), Władysław Janta-Połczyński (1854–1946), Włodzimierz Puchalski (1909–1979), Henryk Sienkiewicz (1846–1916), Władysław Szafer (1886–1970), Jan Sztolcman (1854–1918), Kazimierz Wodzicki (1900–1987) czy Witołd Ziembicki (1874–1950) 1.
Jednym z głównych celów, jakie przyświecały Dzieduszyckiemu i innym „miłośnikom przyrody” publikującym na łamach „Łowcy”, było propagowanie nowego prawa łowieckiego, aby zapobiec bezmyślnemu trzebieniu zwierzyny i kłusownictwu, oraz „krzewienie wiedzy przyrodniczej”. Dzięki ich pracy „Łowiec” jest dzisiaj cennym źródłem informacji na temat ochrony przyrody w Polsce, prawodawstwa, tworzenia rezerwatów i parków narodowych oraz relacji ochrony przyrody i łowiectwa. Już w pierwszym numerze pisma, obok historii powołania Towarzystwa z listą jego członków, zamieszczono słownik łowiecki oraz kalendarz myśliwski. Propagowanie przestrzegania terminów ochronnych dla zwierząt było tak ważne dla GTL, że kalendarz myśliwski w formie książeczki wręczano wszystkim członkom Towarzystwa. Dzisiaj możemy śmiało napisać, że Włodzimierz Dzieduszycki był pionierem zachowań preekologicznych. Niewątpliwie był dla współczesnych niekwestionowanym autorytetem w dziedzinie łowiectwa, a polowania przez niego organizowane w Poturzycy cieszyły się zasłużoną renomą. Być może założyciel pierwszego na ziemiach polskich muzeum przyrodniczego był jedyną osobą w Galicji, która mogła sobie pozwolić na tak zdecydowane działanie na rzecz ochrony przyrody.
60 lat po powołaniu Galicyjskiego Towarzystwa Łowieckiego (po I wojnie światowej, w 1920 roku zmieniło ono nazwę na Małopolskie Towarzystwo Łowieckie) prof. Władysław Szafer nie miał wątpliwości, że dzięki jego działalności w Polsce utrwala się „coraz silniej stosunek przyjazny pomiędzy łowiectwem i ochroną przyrody. W jubileuszowym numerze Łowca (1936/6) w artykule „Nasze wspólne zadania” pisał o wspólnych ideałach i interesach myśliwych i przyrodników oraz ścisłym związku łowiectwa i ochrony przyrody:
„Nakoniec jeszcze jedno. Oto gorąco pragnęlibyśmy, aby wśród licznych szeregów myśliwych coraz częściej trafiali się tacy, którzy „strzał” do zwierzęcia z aparatu fotograficznego przenosiliby nad strzał ze strzelby lub sztucera.”
Jednym z najważniejszych tematów poruszanych na łamach pisma był problem ginących gatunków. Dlatego bardzo często pisano o Puszczy Białowieskiej i żubrach, mimo, że znajdowała się ona na terenie zaboru rosyjskiego. Józef Łoziński (1827–1897) – pierwszy redaktor naczelny „Łowca” i kustosz Biblioteki Poturzyckiej – opisał historię Puszczy i jej przyrodę w artykule „Puszcza Białowieska i żubry”. Głos w tej sprawie zabrał również Kazimierz Wodzicki w artykule „Z przeszłości i przyszłości żubra w Polsce”:
„W pierwszych latach naszej niepodległości los żubra zdawał się być zupełnie przesądzonym. Z prastarej rodzimej ostatniej jego ostoi w Puszczy Białowieskiej, gdzie w ostatnich latach przedwojennych stan żubrów podniósł się do pokaźnej cyfry około 785 sztuk, pozostały znikome niedobitki, ścigane zaciekle przez rozpanoszone kłusownictwo. Reszta znalazła się w kotłach żołnierskich wojsk niemieckich, lub ozdabia do dziś dnia gabinety różnych dymisjonowanych dowódców niemieckich. Ale i te niedobitki miały zniknąć”.
Włodzimierz, któremu na sercu leżała troska o zachowanie dziedzictwa przyrodniczego dla przyszłych pokoleń, dbał, aby w jego Muzeum znaleźli się przedstawiciele ginących gatunków. W zasobach jego Muzeum – dzisiaj pod nazwą Państwowe Przyrodnicze Muzeum NAN Ukrainy we Lwowie – znajduje się żubr z Puszczy Białowieskiej z 1898 roku.

Żubr z Puszczy Białowieskiej w zasobach Pańsytwowego Muzeum Przyrodniczego NAN Ukrainy we Lwowie; foto.: A. Bokotey
Żubry na szczęście nie wyginęły i mieszkają bezpiecznie w Puszczy Białowieskiej. Można je nawet spotkać na okolicznych polach.
Pierwotnych zasobów dzisiejszej Puszczy strzeże brama, za którą znajduje się tablica pamiątkowa poświęcona pamięci Władysława Szafera.
- Puszcza Białowieska – brama
- Puszcza Białowieska – tablica w. Szafera
- Puszcza Białowieska – ochrona przed jeleniami
- Puszcza Białowieska
- Puszcza Białowieska – stara tabliczka
- Puszcza Białowieska – ślady wilka
- Puszcza Białowieska
- Puszcza Białowieska
- Puszcza Białowieska
- Puszcza Białowieska
- Puszcza Białowieska
- Puszcza Białowieska – śluzówce
- Puszcza Białowieska
- Puszcza Białowieska – dąb Jagiełły
- Puszcza Białowieska
- Puszcza Białowieska
- Puszcza Białowieska
- Puszcza Białowieska
- Puszcza Białowieska
- Puszcza Białowieska
- Puszcza Białowieska
- Puszcza Białowieska
- Puszcza Białowieska
- Puszcza Białowieska – odchody jelenia
- Puszcza Białowieska
- Puszcza Białowieska
- Puszcza Białowieska
- Puszcza Białowieska – odchody żubra (bez ingerencj)
- Puszcza Białowieska – łąki
- Puszcza Białowieska – łąki
- √Puszcza Białowieska – łąki
- Puszcza Białowieska – studia
Inspiracja do napisania tego wspomnienia był artykuł dr hab. Piotra Daszkiewicza i Tomasza Samojlika:
Piotr Daszkiewicz, Tomasz Samojlik, Żubr i Puszcza Białowieska w lwowskim piśmie Łowiec, 2023.
Inne materiały:
Henryka Kramarz, Ochrona przyrody leśnej na łamach czasopisma myśliwych galicyjskich „Łowiec” (1878-1918), 2002
Krzysztof Mielnikiewicz, Galicyjski Łowiec był pierwszy, kultura łowiecka.pl
Archiwalne numery „Łowca”: 1878/1, 1878/6, 1899/19.
Zdjęcia za: Mateusz Dzieduszyck 24–25 lutego 2024 roku.
Tekst: MD
- za: Piotr Daszkiewicz, Tomasz Samojlik, Żubr i Puszcza Białowieska w lwowskim piśmie Łowiec, 2023. ↵