Bardzo dobrze zachowana krakowska karta miesięczna wydana w marcu 1947 roku dla Aleksandra Dzieduszyckiego z jego zdjęciem i własnoręcznym podpisem była prawdopodobnie jednym z jego ostatnich dokumentów.
Kim był Aleksander? Z wykształcenia wojskowym, z zawodu dyplomatą, z pasji koniarzem i specjalistą od ujeżdżania koni arabskich. Konkretny i zdecydowany, sprawdzał się w działaniu.
Aleksander Marian Paweł Mieczysław urodził się 18 stycznia 1874 roku w Starym Gwoźdźcu w powiecie kołomyjskim (dzisiejsza Ukraina) jako syn Stanisława (1837–1905) i Karoliny z Weryha-Darowskich (1852–1931). Z wielu nadanych, używał wyłącznie imienia Aleksander, a rodzina i przyjaciele nazywali go Lesiem. Jego prapradziadkiem był Walerian (1754–1832), który był gorącym zwolennikiem Konstytucji 3 Maja i agentem Kościuszki, W powstaniu wzięli też udział jego synowie – osiemnastoletni Stanisław Kostka i szesnastoletni Ludwik – z których pierwszy walczył w korpusie gen. Józefa Zajączka pod Chełmem i Gołkowem, a drugi był jednym z adiutantów gen. Jana Henryka Dąbrowskiego. Z kolei dziadek Aleksandra Edmund (1811–1853) był powstańcem listopadowym.
Aleksander 4 lipca 1908 roku w Warszawie, w wieku 34 lat, ożenił się z Marią Różą Ciechanowską (1887–1941), nazywaną w rodzinie Mitą. Wyswatała go babcia Marcelina Darowska, która była przełożoną Zgromadzenia SS. Niepokalanek. Mieli dwoje dzieci: Wojciecha Marię (1909–2000) i Marię Marcelinę, później Leonowicz (1911–1996). Na placówce dyplomatycznej w Madrycie, a później w Kopenhadze razem zabiegali o polskie sprawy.
Wykształcenie gimnazjalne zdobył w kolegium ojców Jezuitów w Kalksburgu pod Wiedniem, a maturę – z wyróżnieniem – zdał w 1893 roku w Theresianum w Wiedniu. Jego dalsza nauka związana była z edukacją wojskową. Najpierw studiował w Akademii Wojskowej w Wiener Neustadt, którą ukończył z bardzo dobrym wynikiem w 1896 roku i został promowany na porucznika. Kolejne trzy lata spędził w armii austriackiej w 3 Pułku Dragonów w Krakowie, a następnie zdał do Wyższej Szkoły Wojennej (Akademii Sztabu Generalnego) w Wiedniu, którą ukończył w 1901 roku. Został przydzielony do sztabu generalnego i pełnił służbę w Tarnowie i Jarosławiu, a później w I Pułku Dragonów w Łańcucie. W latach 1907–1911 był kapitanem sztabu w Przemyślu, potem dowodził szwadronem przy 8 Pułku Ułanów koło Czerniowiec. 1 czerwca 1919 roku został przyjęty w poczet oficerów armii polskiej – był pułkownikiem rezerwy 14 Pułku Ułanów Jazłowieckich, a następnie I Pułku Szwoleżerów – aż do przeniesienia do pospolitego ruszenia 31 grudnia 1924 roku.
Od najmłodszych lat był zafascynowany końmi, świetnie się na nich znał i wiedzę tę pogłębiał – początkowo u boku ojca, który prowadził stadniny koni arabskich w Gwoźdźcu i Żerdziu – przez całe życie. Aleksander w swoim życiorysie odnotował, że wśród hodowanych przez ojca klaczy były wnuczki legendarnej Sahary i Gazeli, które przywiózł z Arabii Juliusz Dzieduszycki. Aleksander świetnie jeździł konno – w 1897 roku zwyciężył w pułkowym konkursie skoków przez przeszkody w Kobierzynie – i zajmował się ujeżdżaniem młodych koni arabskich, które podsyłał mu ojciec. Potem je korzystnie sprzedawał, na przykład dla przybocznej straży cesarza Franciszka Józefa. Znał stadniny Sanguszków w Gumniskach, Potockich w Łańcucie i Witolda Czartoryskiego w Pełkiniach, zwiedzał stadniny węgierskie. Razem z ojcem zjeździli Wołyń i Ukrainę w poszukiwaniu ogiera do swojej stadniny, którego w końcu znaleźli w Sławucie.
W 1905 roku umarł jego ojciec, po którym przejął majątek w Gwoźdźcu i jego hodowlę arabów czystej krwi. Niestety, była ona na tyle kosztowna w utrzymaniu, że był zmuszony ją zamknąć. Zostawił 12 najlepszych klaczy, które wniósł później do spółki hodowlanej założonej z Tadeuszem Dzieduszyckim w Zarzeczu. Aleksander kierował nią aż do wybuchu pierwszej wojny światowej, podczas której zarzeckie stado zostało niestety zniszczone.
Przed pierwszą wojną światową rozpoczął pracę w dyplomacji. W marcu 1914 roku razem z żoną wyjechali do Madrytu, gdzie został mianowany attaché wojskowym przy ambasadzie austro-węgierskiej. Kierował biurem przy Calle General Armando i konspiracyjnie działał na rzecz sprawy polskiej. Podczas tej misji awansował na majora i podpułkownika.
W październiku 1918 roku, zaraz po zawieszeniu broni, zorganizował w swoim mieszkaniu przy Calle Marques des Riscal 6 w Madrycie polską agencję prasową, na czele której stanęli: etnolog Eugeniusz Frankowski, artysta malarz Józef Pankiewicz i poeta Tadeusz Peiper. Z początkiem 1919 roku podjęli oni współpracę z Komitetem Narodowym Polskim, który 11 stycznia zwrócił się do rządu hiszpańskiego z prośbą o uznanie Agencji za polskie przedstawicielstwo. Dwa dni później Aleksander został mianowany tymczasowym delegatem polskim na Hiszpanię i działał na rzecz uznania niepodległości Polski. Ważnym zadaniem było zadbanie o status Polaków, przebywających wtedy w Hiszpani, ponieważ nadal byli uważani za obywateli rosyjskich, niemieckich lub austriackich i byli zagrożeni odesłaniem do tych państw. Było to niebezpieczne szczególnie dla tych Polaków, którzy mogli znaleźć się na liście obywateli rosyjskich, co mogłoby ich oddać w ręce bolszewików. Aleksander miał wypełniać swoje funkcje do 16 maja 1919 roku, czyli do czasu zorganizowania oficjalnego przedstawicielstwa dyplomatycznego w Madrycie. Misja ta jednak przedłużyła się, ponieważ rząd polski nie zdołał powołać do tego czasu wielu placówek dyplomatycznych. W tym czasie francuskie służby dyplomatyczne przedstawiały Aleksandra jako agenta bolszewickiego – agent „bolchévicue” lub niemieckiego – „agent boche” – mszcząc się za jego działalność jako austriackiego attaché wojskowego. Źródła polskie nie potwierdziły tych informacji, ale odwołano go z placówki. Niewątpliwą jego zasługą było to, że rząd hiszpański był jednym z pierwszych, który uznał polską niepodległość.
W październiku 1919 roku został polskim posłem nadzwyczajnym i ministrem pełnomocnym w Kopenhadze. Po objęciu placówki zajął się natychmiast losem tych kilkunastu tysięcy Polaków, którzy w 1914 roku przybyli do Danii jako sezonowi robotnicy rolni i zostali zaskoczeni przez wojnę. Kopenhaga, która podczas pierwszej wojny światowej była ośrodkiem antypolskiej propagandy, była ciężkim terenem dla pracy dyplomatyczno-informacyjnej, tym bardziej, że prasa duńska – z drobnymi wyjątkami – była wówczas wrogo nastawiona do spraw polskich. Dzieduszycki potrafił w ciągu swojej misji przekonać Duńczyków, że wszystkie zarzuty stawiane Polakom są nieuzasadnione i doprowadził do sytuacji, że ataki ustały i stanowisko prasy stało się życzliwe, a nawet przyjazne. Udało mu się także na tyle przekonać do sprawy polskiej społeczeństwo duńskie, że zorganizowana w 1920 roku akcja dobroczynna „pro Polonia” dała znakomite rezultaty.
Pod koniec tego roku do Dęblina został wysłany kompletny duński szpital, a zorganizowana na rzecz Czerwonego Krzyża akcja finansowa dała tak poważny rezultat, że umożliwiła wybudowanie w Warszawie całego pawilonu za duńskie pieniądze. W 1921 roku została wysłana grupa duńskich lekarzy weterynarii, aby pomóc w zwalczeniu zarazy księgosuszu u bydła, która wybuchła na Kresach. Udało się także uzyskać coroczne zaproszenie na przyjazd kilkunastu polskich praktykantów rolnych do Danii.
Ponieważ Aleksander nie unikał kontaktów z dyplomatami niemieckimi, których znał z okresu pierwszej wojny światowej, odżyły podejrzenia – zwłaszcza dyplomacji francuskiej – o powiązania z niemieckim wywiadem. Dotyczyły one właściwie wszystkich polskich dyplomatów wywodzących się z Galicji, którzy rozpoczynali swoją służbę za czasów austriackich. Prowadzone były nieformalne działania francuskich dyplomatów o odsunięcie tzw. Galicjan od polskiej polityki zagranicznej. Od 1922 roku Aleksander był mianowany także posłem polskim w Norwegii, co wiązało się z ograniczonymi środkami w MSZ na działalność placówek dyplomatycznych. Gdy w 1924 roku zlikwidowano przejściowo etaty poselskie w Kopenhadze i Oslo, został odwołany do Warszawy. Wrócił odznaczony Wielką Wstęgą duńskiego orderu Dannebrog i norweskiego orderu św. Olafa.
Po powrocie do kraju i przejściu – w wieku 50 lat – na emeryturę, oddał się swojej końskiej pasji.
Jego największym dziełem z tego okresu było utworzenie Towarzystwa Hodowli Konia Arabskiego, którego był jedynym prezesem i kierownikiem. Powołano je 4 października 1926 roku w Warszawie. Towarzystwo zajmowało się propagowaniem wiedzy hodowlanej, urządzało próby dzielności ogierów, organizowało wyścigi oraz eksport koni arabskich do różnych krajów europejskich – odwiedził między innymi Sycylię i południową Hiszpanię. Podczas podróży za ocean zwiedzał także hipodromy w Peru, Chile, Argentynie i Brazylii. Był długoletnim członkiem zarządu Towarzystwa Zachęty do Hodowli Koni w Warszawie, Lwowie, Lublinie i Piotrkowie Trybunalskim oraz Towarzystwa Międzynarodowych i Krajowych Zawodów Konnych.
W tym samym czasie zaangażował się w organizację Wyższej Szkoły Dziennikarskiej w Warszawie – miał już doświadczenie z organizacją Polskiej Agencji Prasowej w Hiszpanii – i został w 1927 roku pierwszym prezesem powołanego przy niej Towarzystwa Wyższej Szkoły Dziennikarskiej w Warszawie. W 1936 roku – dzięki jego staraniom – powstała pierwsza siedziba Szkoły przy ul. Rozbrat 44a w Warszawie. Dzisiaj ten budynek już nie istnieje (został rozebrany). 14 listopada 1936 roku w gmachu była już czynna uczelnia, a 28 listopada odbyła się uroczystość poświęcenia gmachu, na którą przybyło ponad 200 osób. Aleksander wygłosił przemówienie w obecności m.in. prof. J. Ujejskiego reprezentanta Prezydenta Rzeczpospolitej Polskiej (za: Wyższa Szkoła Dziennikarska w Warszawie 1917-1937, s.34-37). Podczas oblężenia Warszawy w 1939 roku i podczas okupacji niemieckiej starał się bronić stanu posiadania uczelni i Towarzystwa Hodowli Konia Arabskiego, które w tym samym budynku miało swój lokal. W czasie powstania gmach został spalony, a wraz z nim całe archiwum THKA. Aleksander wyjechał do Krakowa i zamieszkał przy ul. Sobieskiego 10, gdzie ulokował również nową siedzibę THKA. Niestety Towarzystwo zostało rozwiązane w 1947 roku przez władze komunistyczne i Aleksandrowi, mimo usilnych starań, nie udało się go wznowić. W aktach Prezydium Rady Narodowej Miasta Krakowa zachował się wniosek o ponowną rejestrację, podpisany przez Aleksandra. Po wojnie Aleksander kierował również Działem Hodowli w Polskim Towarzystwie Zootechnicznym w Krakowie oraz prowadził także lektorat duński na Uniwersytecie Jagiellońskim. Pisał liczne artykuły w „Jeźdźcu i Hodowcy”oraz w „Polsce Zbrojnej”. Podpisywał je zwykle A.D. lub „Sas”. Po wojnie pisał w miesięcznikach „Przegląd Hodowlany” i „Hodowca Koni”.
Poniżej znajduje się własnoręcznie spisany życiorys Aleksandra z jego podpisem.
Represjonowany przez władze komunistyczne był nękany przesłuchaniami w UB, które wypytywało go o sprawy sprzed I wojny światowej, próbując wymusić na nim zeznanie, że Józef Piłsudski był agentem niemieckim. Nachodzili go również w domu. 6 października 1949 roku Aleksander wyskoczył z okna Banku Handlowego u zbiegu ulic: Basztowej, Łobzowskiej i Garbarskiej, zginął na miejscu. Szczegółowe okoliczności, które przywiodły go do tego tragicznego czynu nie są znane, jednak szerszy kontekst wskazuje na doprowadzenie do samobójstwa przedwojennego dyplomaty i polityka przez funkcjonariuszy komunistycznej bezpieki.
Był odznaczony: Złotym Krzyżem Zasługi (4 marca 1937), Złotym Medalem Polskiego Czerwonego Krzyża, Krzyżem Wielkim Orderu Świętego Olafa (Norwegia), Krzyżem Wielkim Orderu Danebroga (1923, Dania), Krzyżem Wielkim Orderu Słońca Peru, Orderem Korony Żelaznej 3 klasy z dekoracją wojenną (Austro-Węgry), Krzyżem Zasługi Wojskowej 3 klasy (Austro-Węgry), Brązowym Medalem Jubileuszowym Pamiątkowym dla Sił Zbrojnych i Żandarmerii (Austro-Węgry), Krzyżem Jubileuszowym Wojskowym (Austro-Węgry), Krzyżem Pamiątkowym Mobilizacji 1912–1913 (Austro-Węgry).
Razem z żoną spoczywa na Cmentarzu Powązkowskim w Warszawie: Warszawa, cm. Powązkowski, kwatera X, rząd 1,2, miejsce 7,8,9: Ciechanowscy inw. 35326 (za: Wielka Genealogia Minakowskiego).
Wszystkie informacje o Aleksandrze Dzieduszyckim pochodzą z archiwum rodzinnego Dzieduszyckich oraz książki K. Karolczaka, Rodzina Dzieduszyckich herbu Sas w XIX i XX wieku, Warszawa 2013.
MD