Ponoć kolekcja pisanek, jaką zgromadził w swoim Muzeum Przyrodniczym we Lwowie Włodzimierz Dzieduszycki nie miała równej sobie w całym kraju. Zakochany w sztuce ludowej Huculszczyzny Włodzimierz niestrudzenie promował ją na wystawach przemysłowych krajowych i światowych oraz poświęcił jej osobny dział w Muzeum, którym opiekował się Włodzimierz Szuchiewicz (1849–1915) – znakomity ukraiński etnograf i jeden z najlepszych znawców Huculszczyzny1. W lutym 1899 roku napisał on w muzealnym katalogu poświęconym zbiorom huculskim, że w dziale siódmym znajduje się – oprócz innych huculskich eksponatów – sześć pudeł pisanek (Muzeum imienia Dzieduszyckich we Lwowie. Dział VII. Etnograficzny. Huculszczyzna, Lwów 1899).
We wstępie do katalogu Włodzimierz Dzieduszycki zapowiedział wydanie obszernego opracowania poświęconego Huculszczyźnie: „Koleje żelazne i bite gościńce, przerzynające dziś już Huculszczyznę, budzą obawę zatracenia tradycyjnych cech Hucułów i skłaniają Muzeum do szybszego publikowania niniejszego katalogu. Mam zresztą nadzieję, że pan profesor Włodzimierz Szuchiewicz ogłosi niebawem obszerniejszą pracę o Hucułach i że w tym celu ze zbiorów muzealnych skorzysta”.
Czterotomowa Huculszczyzna wydana nakładem Muzeum imienia Dzieduszyckich we Lwowie ukazała się w latach 1902–1908, już po śmierci Włodzimierza Dzieduszyckiego, który w swoim testamencie przeznaczył specjalny fundusz na wydanie dzieła.
Zapraszamy do lektury rozdziału dotyczącego Wielkanocy i zwyczajów z nią związanych, który znalazł się w trzecim tomie Huculszczyzny z 1904 roku. „W połowie wielkiego postu poczynają gaździny starać się o pisanki” – tak rozpoczyna się opowieść o pisanczarkach i ich pracy wymagającej ogromnej wiedzy i cierpliwości. Oprócz informacji o barwnikach i narzędziach wykorzystywanych do „pisania” pisanek, znajdziemy spis wzorów oraz zapis legend związanych z Wielkanocą.
Jedna z legend:
„Pierwszą pisankę pisała Matka Boska, jak zapewnia Anna Kokuciyczka z Kosmacza. Matka Boska lubiała bardzo kury, to też Jezus, gdy był jeszcze maleńki, bawił się kurzemi jajami, a Matka Boska pisała je dla Niego złotym pisalcem. Gdy Chrystusa wzięto na męki, pisała Matka Boska nocą pisanki; mimo to były one bardzo piękne; podczas pisania spadały jej łzy z oczu; za każdą łezką tworzyła się na pisance plamka; dlatego i dzisiejsze pisanczarki naśladują to, robiąc kropki na pisance. Matka Boska napisała dużo pięknych pisanek i poniosła je Piłatowi z prośbą, ażeby nie męczył jej Syna; sądziła bowiem, że Pilat będzie się tak cieszył pisankami, jak jej Syn, Jezus”.
Zobacz też artykuł Huculskie skarby w zbiorach dawnego Muzeum Przyrodniczego we Lwowie.
Na portalu polona.pl znajduje się trzeci tom Huculszczyzny.
- Niewiele osób wie, że Włodzimierz Dzieduszycki był organizatorem pierwszej na ziemiach polskich wystawy etnograficznej w Kołomyi w 1880 roku, od której rozpoczęło się zainteresowanie świata Huculszczyzną. Na otwarciu wystawy był cesarz Franciszek Józef, który nie tylko nabył wiele eksponatów, które potem pokazywał w Wiedniu, ale również obdarował razem z Włodzimierzem dwie pary młode huculskie, których ślub stał się prezentacją miejscowej kultury i zwyczajów. Wystawa została szczegółowo opisana w książce Marcelego Turkawskiego Wystawa etnograficzna Pokucia w Kołomyi, Kraków 1880. Na wstawie był również Oskar Kolberg, który znalazł tam przebogaty materiał do swoich badań. Nakładem Muzeum Przyrodniczego ukazała się książka Oskara Kolberga Przemyskie. Zarys etnograficzny, 1891 (wyd. pośmiertne). Za: K. Karolczak, Dzieduszyccy. Dzieje rodu. Linia poturzycko-zarzecka, Kraków 2001. ↵