Rozdział poświęcony pałacowi Dzieduszyckich w Zarzeczu znalazł się w książce Marcina K. Schirmera Powrót ziemian. Dwory, pałace i zamki, które odzyskały dawną świetność. Na kilkunastu stronach autor opowiada dzieje tej wyjątkowej podkarpackiej siedziby: od jej założenia przez Magdalenę z Dzieduszyckich Morską na początku XIX wieku, przez wojenną wywłaszczeniową tragedię rodziny ostatniego ordynata Włodzimierza Dzieduszyckiego, aż po pionierskie porozumienie, które uratowało pałac przed ruiną. Szczególną uwagę poświęca M. K. Schirmer postaci Izabeli Dzieduszyckiej (1928–2020), która przekonała rodzinę do notarialnego zrzeczenia się praw do nieruchomości w zamian za gwarancję służenia jej kulturze i edukacji. Wypracowany trójstronny układ między Związkiem Rodowym Dzieduszyckich, gminą Zarzecze i Muzeum w Jarosławiu Kamienica Orsettich autor traktuje jako modelowe rozwiązanie problemu reprywatyzacji – dowód, że dawne rezydencje mogą odzyskać świetność bez zwrotu własności, gdy po obu stronach staną ludzie dobrej woli.

Fot. Mateusz Dzieduszycki
Ze wstępu:
„Przegląd jest subiektywny, ale od czegoś trzeba zacząć. Kryteria doboru były dwa: uratowanie zabytkowego obiektu, będącego w przeszłości siedzibą ziemiańską, od zniszczenia i prowadzenie w nim działalności nawiązującej do historii miejsca i dawnych właścicieli. Sprawą wtórną jest, choć oczywiście nie bez znaczenia, czy dom ten wrócił do rodziny spadkobierców, czy też dostał się w ręce nowych osób. Różna jest też skala opisywanych obiektów, od zamków i pałaców, aż do małych dworów. Różny jest też rodzaj prowadzonej działalności: koncerty, wystawy, edukacja, inne… Wspólny mianownik to działanie na rzecz dobra wspólnego i kontynuowanie ziemiańskiego etosu, jakim było szerzenie kultury wysokiej na terenach wiejskich. Stąd tytuł Powrót ziemian ma charakter bardziej symboliczny niż faktyczny. Powrót ziemian dokonuje się nie w wymiarze materialnym, a symbolicznym, duchowym i kulturowym. Świadczy to o ciągłości trwania etosu ziemiańskiego i jego sile oddziaływania. I jakkolwiek skala tego zjawiska nie jest wielka, to jednak ma ono miejsce. Ba, ma charakter rosnący. I dlatego warte jest przybliżenia.
Powyższy fenomen przedstawiam na siedmiu wybranych przykładach. Wszystkie znane mi osobiście. Są to: Goszyce Nowe (dwór Małopolska), Guzów (pałac Mazowsze), Kopytowa (dwór Podkarpacie), Korzkiew (zamek Małopolska), Petrykozy (dwór Mazowsze), Sułkowice (dwór woj. łódzkie) i Zarzecze (pałac Podkarpacie). Obiekty pochodzą z różnych części Polski i reprezentują różne typy ziemiańskich siedzib”.
W książce znajdują się następujące rozdziały: „Nowy Dwór w Goszycach – miejsce przepojone historią”, „Pałac w Guzowie – jedyny taki na Mazowszu”, „Kopytowa – prywatne muzeum”, „Korzkiew – kuzyni na zamku”, „Petrykozy Siemiona – na ludowo”, „Sułkowice – wielka muzyka w centrum Polski”.
Zdjęcie na stronie tytułowej: Mateusz Dzieduszycki







