Skip to main content

Stanisław Dzieduszycki (1888-1960)1 zamieszkał w Sokołowie po zakończeniu pierwszej wojny światowej w 1921 roku. Zniszczony wojną majątek wymagał dużych inwestycji, ale przede wszystkim pomysłu na zwiększenie jego rentowności.

Na początku lat dwudziestych Stanisław powrócił do przedwojennego pomysłu założenia w Sokołowie szkółek ogrodniczych. Postawił w ogrodzie szklarnie, by po kilku latach przekształcić je w duży zakład ogrodniczy

„Niewielkim majątkiem Stanisław Dzieduszycki musiał zarządzać osobiście. Skromne dochody nie wystarczały na wyręczanie się pełnomocnikami, ale nie oznaczało to całkowitego wyzbycia się fachowej pomocy, zwłaszcza w gospodarstwie ogrodniczym, którym kierował z dużym rozmachem sprowadzony z Wielkopolski niejaki Nowaczyk. Przedsiębiorstwo to funkcjonowało pod nazwą Szkółki Ogrodowe St. i R. hr. Dzieduszyckich w Sokołowie i Niesłuchowie i prowadzone było w obu tych majątkach. Niesłuchów dożywotnio należał wprawdzie do jego siostry Róży, ale w przyszłości miał przejść na ich brata Kazimierza. Przedwczesna i bezpotomna śmierć tego ostatniego otworzyła drogę do dziedzictwa Stanisławowi lub jego potomkom. Stąd też w okresie międzywojennym Stanisław zarządzał także Niesłuchowem i prowadził tam część swych szkółek. Zarząd ich mieścił się jednak w Sokołowie.

Dobrze rozwijająca się produkcja wymagała ustawicznych zabiegów marketingowych, pozwalających skierować ofertę sprzedaży nie tylko na teren Wschodniej Małopolski. Skuteczną reklamę przynosiło uczestnictwo w różnego typu wystawach ogrodniczych i rolniczych oraz zdobywane tam medale. Największe sukcesy Stanisław Dzieduszycki odniósł na Jubileuszowej Wystawie Ogrodniczej w 1926 roku i na Powszechnej Wystawie Krajowej w 1929 roku. Obie odbyły się w Poznaniu i przyniosły roślinom z Sokołowa po kilka wyróżnień, wśród których były i najcenniejsze: wielkie złote medale obu wystaw. Z ofertą sprzedaży klientów zapoznawał wydawany co roku katalog, zawierający nie tylko ceny, ale i porady dotyczące uprawy i pielęgnacji roślin. W 1935 roku szkółki proponowały np. kupno drzewek i krzewów owocowych, ozdobnych, krzewów pnących oraz szeroki wybór róż, w których gospodarstwo wyraźnie się specjalizowało”2.

Katalog szkółek ogrodowych St. i R. Dzieduszyckich w Sokołowie i Niesłuchowie, nr 14 z 1934 r., ze zbiorów dr. Jakuba Dolatowskiego

Trzeba tutaj zaznaczyć, że pierwsze hodowle róż w Galicji Wschodniej pojawiły się w drugiej połowie XIX wieku. W okresie międzywojennym szkółki Dzieduszyckich w Sokołowie i Niesłuchowie dołączyły do działających na tym terenie kilkunastu innych  szkółek3.

Cennik szkółek ogrodniczych Stanisława Dzieduszyckiego, ze zbiorów dr. Jakuba Dolatowskiego

Poniżej zamieszczamy tekst, który pochodzi z Katalogu szkółek ogrodowych St. i R. hr. Dzieduszyckich w Sokołowie i Niesłuchowie oraz  Cennika szkółek ogrodniczych St. hr. Dzieduszyckiego4.

OGÓLNE WSKAZÓWKI HODOWLI RÓŻ 

Róże radzimy sprowadzać w jesieni, sadzić zaraz, lub zimować zadołowane na dworze czy też w piwnicy i sadzić na wiosnę. 

1. Przygotowanie ziemi. 

Miejsce, w którem róże mają być posadzone, powinno uprzednio być przekopane na 40–50 cm głęboko, na 3 tygodnie naprzód, ziemia oczyszczona z chwastów i korzeni dobrze nawieziona obornikiem lub opiłkami rogowemi, kompostem i t. p. Róże lubią glinkę piaszczystą, bogatą w próchnicę. Przez odpowiednią domieszkę (zależnie od potrzeby) gliny, piasku, próchnicy, przy przekopywaniu ziemi, poprawiamy jej własności. 

2. Sadzenie.

Porą sadzenia róż jest październik i początek listopada; a wiosną do drugiej połowy kwietnia. 

Świeżo sprowadzone róże radzimy przyciąć na 2-3 oczka, silniejsze krzaki odmian silnie rosnących, jeśli zupełnie dobrze transport zniosły, można przyciąć nieco dłużej, na 5—8 oczek. 

Róże krzaczaste sadzimy w uprzednio przygotowaną ziemię, tak głęboko, by miejsce okulizacji dotykało ziemi. Korzenie przysypujemy ziemią, uważając, by takowe nie dotykały nigdzie bezpośrednio nawozu. 

Jeżeli sadzimy róże w grupach, dajemy odstępy między niemi i między rzędami 30—50 cm., zależnie od bujności przyrostu danej odmiany. 

Świeżo posadzone róże radzimy zawsze przysypać ziemią po szczyt gałązek i tak zostawić przez 2 tygodnie, potem kopczyki rozsunąć. Po posadzeniu obficie podlać przez sitko i w miarę potrzeby później jeszcze podlewać.

3. Pielęgnacja.

Pielęgnacja róż polega na spulchnianiu ziemi, tak, by zawsze była wolna od skorupy i chwastów. Nawozić róże od połowy maja do połowy lipca, najlepiej krowieńcem rozpuszczonym w wodzie, co 10 dni. Dobrze jest ziemię wkoło róż obłożyć przegniłym nawozem. 

U wszystkich róż starannie wycinać dzikie odrostki korzeniowe i usuwać przekwitnięte kwiaty. 

4. Cięcie róż.

Rozróżniamy trzy pory i trzy rodzaje cięcia róż.

a) Główne cięcie t.j. wiosenne, wykonujemy możliwie wcześnie na wiosnę, nim soki w pędach zaczną krążyć. Usuwamy: przedewszystkiem wszystkie pędy.chore i zbyt drobne. Następnie jeśli krzak róży (korona u piennych) jest zbyt zagęszczony, usuwamy pędy nadliczbowe, tak by pozostały na krzaku z pośród najsilniejszych pędów trzy do pięciu. Pędy, które pozostawiamy na krzaku, przycinamy: u róż słabo rosnących więcej, u róż silnie rosnących mniej silnie. Odnośne wskazówki do ilości oczek, które na danych pozostawiamy, podane są przy opisie poszczególnych grup róż.

b) Cięcie letnie, polega na usuwaniu przekwitniętych kwiatów, a ma za cel pobudzenie rośliny do wydania nowych pędów kwiatowych. Pęd przekwitłego kwiatu przycięty nisko na 2 do 3 oczek, wyda długą sztywną łodygę, zakończoną bujnym kwiatem. Natomiast, jeśli usuniemy tylko sam przekwitnięty kwiat, dostaniemy z bocznych oczek pędu kwiatowego drobne kwiaty, na wiotkich łodygach. 

Róże pnące nie potrzebują żadnego cięcia letniego i u nich usuwamy tylko przekwitnięte kwiaty.

c) W jesieni, przed samym nakryciem róż, należy obciąć wszystkie niezdrewniałe końce pędów, pozdejmować wszystkie liście, któreby do tej pory nie opadły (liście i miękkie pędy pod nakryciem pleśnieją, a pleśń zazwyczaj przerzuca się też na wszystkie oczka róż).

d) Róże o bujnym wzroście jak H.B.,T.S.,.,T. H. S., N. S., P. S. B i niektóre odmiany T. H. (objaśnienia tych skrótów patrz dalej) wydają pędy bardzo długie5. 

Pędy te możemy wiosną przygiąć i kołeczkami zakrzywionemi dobrze rozłożyć nad ziemią, wtedy z każdego oczka otrzymamy pędy kwiatowe. Nowo wyrastajce w lecie pędy długie będzie można usunąć. Kulkowany pęd cały przykrywamy na zimę, a wiosną wszystkie pędy boczne pędu kulkowanego przycinamy na 2–4 oczka. Co kilka lat należy wyprowadzić nowy pęd do kulkowania, a stary usunąć.

e) Cięcie róż pnących jest podane szczegółowo przy opisie róż pnących. 

5.Tępić szkodniki.

Mszyce, pajączki, gąsienice, skoczki, spryskiwać należy środkami chemicznemi, jak arbosan, afimort i t. p.

6. Zimowanie.

Świeżo sprowadzone róże możemy sadzić w jesieni w grunt lub przetrzymać przez zimę, by je wczesną wiosną wysadzić. Różom prawie więcej szkodzi wilgoć zimowa, od mrozu. Najlepiej zimują róże przysypane piaskiem na 30—40 cm. Piasek ubijamy w kopczyki dachowato, by woda spływała. W braku piasku możemy użyć ziemi, w tym wypadku róże lepiej nakryć choiną i dopiero ziemię nasypać. Suche liście są gorszem okryciem, bo często powodują pleśnienie. Wodę deszczową i z roztopów koniecznie odprowadzać. Zawsze lepiej nakryć trochę słabiej, a z nastaniem silnych mrozów okrycie nawozem wzmocnić, który następnie usuwamy. Gdy mrozy na wiosnę ustaną, róże zaraz odkryć, oczyścić i lekko tylko przykryć, aby je od powrotnych mrozów i zawczesnego bujania zabezpieczyć.

Świeżo w jesieni posadzonym różom dobrze jest ziemię dookoła nakryć nawozem, by mróz do korzeni nie doszedł.

Przetrzymać róże można przez zimę w każdem miejscu, gdzie temperatura utrzymuje się od 0 do +5 °C, o powietrzu średnio wilgotnem, nie stęchłem. Może to być piwnica, holenderka, pusty inspekt nakryty liśćmi i t. p. Możemy też je zadołować w suchem, zacisznem miejscu i przykryć w całości piaskiem.

Myszy truć.

Cennik szkółek ogrodniczych S. Dzieduszyckiego

Akwarela dworu w Sokołowie na stronie tytułowej została namalowana przez Stanisława Dzieduszyckiego z pamięci.



Stowarzyszenie Związek Rodowy Dzieduszyckich dziękuje Panu dr. Jakubowi Dolatowskiemu za udostępnienie „Cennika szkółek   ogrodniczych” Stanisława Dzieduszyckiego.

 

  1. Od redakcji: Stanisław był synem Tadeusza (1841-1918) i Anny (1859-1917), wnukiem Włodzimierza (1825-1899) i Alfonsyny (1836-1919) po kądzieli, a Kazimierza (1812-1885) i Róży po mieczu. Miał sześcioro rodzeństwa: Różę (1880-1964), Pawła (1881-1951), Klementynę (1883-1968), Włodzimierza (1885-1971), Marię (1893-1918) i Kazimierza (1899-1924). ↵
  2. Za: K. Karolczak, Dzieduszyccy – dzieje rodu. Linia poturzycko-zarzecka; Wyd. Naukowe Akademii Pedagogicznej, Kraków 2001, s. 250-251. ↵
  3. J. Dolatowski w artykule „Dawne szkółki drzew w Galicji Wschodniej” podaje listę znaczniejszych zakładów szkółkarskich działających w Galicji Wschodniej przed II wojną światową: 1. Karol Bauer we Lwowie (druga połowa XIX w.); 2. „Błudnickie Zakłady Ogrodnicze” Marina Jaroszyńskiego (1927-1939); 3. Julian Marian br Brunicki (ojciec) i dr Julian Jakub Brunicki (syn), Podhorce (1892-1939); 4. Mitrofan Diechtiarew w Zaleszczykach (1926-1939?); 5. Stanisław hr. Dzieduszycki, później też Róża Maria hr. Dzieduszycka, Sokołów i Niesłuchów przed I wojną – 1939); 6. „Fredrów” Małopolskiego Tow. Gospodarskiego w Beńkowej Wiszni (1919/1920-1939);7. E. Kleinert we Lwowie (połowa XIX w.);8.  Teodor Klimowicz i synowie, we Lwowie (1828 – do I wojny?); 9. Adam Franciszek ks. Lubomirski, później Jerzostwo ks. Lubomirscy, Miżyniec, potem i Rozwadów Charzewice (koniec XIX w. – 1939);10.  Państwowy (początkowo, za czasów austriackich – Krajowy) Zakład Sadowniczy w Zaleszczykach (1899-1939); 11. Pawlikowscy w Medyce (od lat trzydziestych XIX w. po II wojnę); 12. Kazimierz Piątkowski we Lwowie (druga połowa XIX w.); 13. Alfred hr. Potocki, Górne pod Łańcutem (okres międzywojenny); 14. Bernard Połoniecki we Lwowie – „Ogrody Dainieckiego” (dwudziestolecie międzywojenne na marginesie działalności księgarskiej); 15. Adam ks. Sapieha w Krasiczynie (koniec XIX w.; i później – do 1939); 16.szkółki powiatowe (początkowo – miejskie) w Śniatyniu (1904-1939); 17. Andrzej Terpylak w Załukwi k. Halicza (przed 1925-1939?); 18. Mikołaj Woliński we Lwowie (około 1870 – do I wojny); w: Drzewa, parki i ogrody. Dziedzictwo kultury i natury Małopolski Wschodniej; Materiały VIII Zjazdu Polskiego Towarzystwa Dendrologicznego, Bolestraszyce i Lwów, 23-25 września 2016 r., s. 37-38. ↵
  4.  Od redakcji: Katalog szkółek ogrodowych St. i R. hr. Dzieduszyckich w Sokołowie i Niesłuchowie (Małopolska), Zarząd Główny Szkółek: Sokołów koło Stryja, P.K.O. nr 500.945, s. 11-12 oraz Cennik szkółek ogrodniczych St. hr. Dzieduszyckiego, Sokołów koło Stryja, nr 7, rok 1928-29, s. 8-9. Oba egzemplarze są w posiadaniu dr. J. Dolatowskiego. ↵
  5. HB – Rosa Hybrida Bifera, T.S. – Rosa Thea Sarmentosa, T.H.S. – Rosa Hybrida Sarmentosa, N.S. – Rosa Noisetteana Sarmentosa, P.S.B. – Rosa Pernetiana Bourbonica, T.H. – Rosa Thea Hybrida. ↵
Skip to content