“Prorok” łamie schematy i dostaje owacje na stojąco

By opowiedzieć o Prymasie Wyszyńskim, autorka sztuki Marta Gzowska-Sawicka postanawia… nie wywoływać Go na scenę swojego przedstawienia. Nie dość na tym. Nieobecny Prymas ukazany jest w serii scen połączonych ze sobą nie poprzez klasyczną fabułę, a przez luźne skojarzenia i czasem wręcz szokujące kontrasty. Czy to pasuje do pomnikowej sylwetki powściągliwego Księcia Kościoła?

Prorok” łączy w sobie rzeczy, których pozornie połączyć się nie da: opowieść o klasycznych wartościach z awangardową formą wypowiedzi teatralnej. Po spektaklu klaszczą na stojąco i gimnazjaliści i dostojne siostry zakonne. Ten spektakl jest jakoś inny niż „normalna” sztuka w teatrze. Może to oryginalność fabuły? Może niezwykła muzyka jedynego polskiego zdobywcy Grammy Włodka Pawlika? Może talenty twórców (reżyser Rafał Sawicki) i aktorów (Dorota Bzdyla, Tomasz Drabek, Magdalena Kuta, Redbad Klynstra-Komarnicki, Jerzy Zelnik) albo łamiąca schematy inscenizacja? To wszystko prawda, ale jest jeszcze nieuchwytna wartość „Proroka”. Każdy, kto się z nim zetknął mówi to samo: jest w „Proroku” coś niezwykłego. Duch głównego bohatera od początku unosi się nad tym przedsięwzięciem. Czują to jego twórcy, ale także publiczność. Dominikanin o. Marek Pieńkowski poznał Księdza Prymasa Wyszyńskiego w wieku 7 lat i miał okazję widywać go często w późniejszych latach. Po premierze spektaklu obdarzył jego twórców olbrzymim komplementem, który publiczność zgromadzona w rzeszowskim Teatrze im. W. Siemaszkowej przyjęła oklaskami. O. Marek stwierdził, że „ze sceny nie padła ani jedna nuta, która by brzmiała fałszywie”.

Spektaklowi towarzyszy wystawa „Prymas Wyszyński – historia życia”. Twórcom wystawy udała się sztuka wyjątkowa. Na 11 planszach niezwykle sugestywnie sportretowali człowieka, o którym napisano opasłe tomy, a kolejne z pewnością powstaną. Grzegorz Górny wyłowił z życiorysu Prymasa te momenty, które dobitnie świadczą o Jego opatrznościowej roli w historii Polski i Kościoła i o Jego świętości.

 


Dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego pochodzących z Funduszu Promocji Kultury, uzyskanych z dopłat ustanowionych w grach objętych monopolem państwa, zgodnie z art. 80 ust. 1 ustawy z dnia 19 listopada 2009 r. o grach hazardowych.

Dofinansowano ze środków budżetowych Województwa Podkarpackiego.